niedziela, 2 października 2016

Prolog

Czasy, w których boskie Kitsune biegały wolne po rozległych lasach i dolinach, Tengu obdarzone swą mądrością wznosiły się w przestworza, gdzie Nekomanty w spokoju mogły znęcać się nad swoimi oprawcami, a także żywić się padliną. Kappy mieszkające w wodach przy wioskach, bez jakiegokolwiek ponoszenia win mogły topić przechodzących mieszkańców, gdzie szukające zemsty Inugami wykonywały wyroki w zamian za swych właścicieli, którym były wierne a potworne Kamaitachi mordowały w szaleństwie wszelkie istnienie, które napotkały.
Gdzie barwne Kiriny pasły się na leśnych łąkach w całym majestacie, bez strachu przed ludzkim okiem, opiekuńcze Kodamy broniły drzew, a także wszystkich roślin w lasach przed ręką ludzi i wyrządzeniem im krzywd. Rakshasy, uwodząc ludzi, skazywały ich na wieczne potępienie a także śmierć, Ookami dumnie nosiły płomień na swych grzbietach i przemierzały lasy w celu ochrony stworzeń w nich zgromadzonych. 
Gdzie brutalne Oni mordowały w pobliżu swoich siedlisk, blask Onibi zwodził ludzi, aby przeszli na drugi świat. Smoki nie miały przed sobą żadnych rywali, a ich ziemie rozciągały się w kilometrach, gdzie Tanuki przechadzały się swym tempem po ludzkich wsiach, pod inną postacią, malutkie Yousei spały w kwiatach, a także interesowały się błyskotkami, olbrzymie i wiecznie głodne Orochi przerażały inne istoty swą zachłannością. 
Gdzie piękne Kobiety Śniegu, Wody i innych żywiołów uwodziły mężczyzn dla swej uciechy. A na końcu potężny ród Ayakashi cienia chronił w spokoju wszystkie powyższe istoty przed nieszczęściami, śmiercią czy złapaniem przez człowieka...

.... Wszystko to zmieniło swą kolej rzeczy, gdy ludzie pragnący władzy połączyli swe siły z Rodem Światła, aby wykończyć stojący im na przeszkodzie do celów Ród Cienia. W dwie noce wymordowali cały ród, jak myśleli, w całości. Ostatni rozpaczliwy krzyk należał do Tenko, które było matką, która obserwowała, jak jej dzieci i mąż, a także cała rodzina zostaje wyrżnięta. Przed śmiercią przeklęła cały Ród Światła, słowami: "Mój ród nigdy nie wymrze z waszej ręki, będzie trwał wieczność! Po upływie tysiąca lat sprawimy, że zalejecie się własną krwią, a wasze dzieci będą pożywieniem dla duchów tego lasu! Waszym przeznaczeniem jest śmierć!" 
Po wymordowaniu ostatniego Cienia, nic nie stało na przeszkodzie, aby wyniszczyć pozostałe gatunki demonów. Tak oto zaczęto polować na Kitsune dla ich futr, na Orochi dla skór, na Tengu dla piór. Kiriny zostały wykorzystane jako środki transportu, osobniki, które nie chciały się podporządkować przeznaczono na mięso, żadne stworzenia nie były już bezpieczne. Nawet duchy drzew- Kodamy musiały schronić się w najwyższych górach, gdzie ryczą smoki, aby nie zostać unicestwione. 
Powstały Gildie Łowców które zajmowały się łapaniem poszczególnych gatunków demonów, zjaw oraz potworów. Przyczyniło się to do spadku ich liczebności, a na wymarciu znalazło się o wiele więcej gatunków, niżeli było przedtem. Teraz lasy były zamieszkiwane przez zwykłą zwierzynę, trudno było znaleźć jakikolwiek ślad demona, a co dopiero zjawy. 

Po upływie tysiąca lat, poprzez miasto, w którym mieszkał Ród Światła, przeszło potężne trzęsienie ziemi, które pozostawiło po sobie olbrzymie szkody, a także znak, na który większość Światła zamarła w bezruchu. Znak ten, symbolizujący Ród Cienia, powstał na posągu, stojącym w centrum, przedstawiającym osobę, która przyczyniła się do wymordowania tegoż rodu. Następnie owy posąg runął na ziemię, rozbijając się na drobne kawałki. Najwyższa rada zwołała posiedzenie podczas której stwierdzono, iż klątwa powróciła do żywych...

Czas kolejnej walki rozpoczął się w chwili, gdy potwór poruszył łańcuchami, wywołując trzęsienie ziemi. Rude uszy słysząc to zjawisko, uniosły się gwałtownie ku górze, nasłuchując. Młody Kitsune jeszcze nie wiedział, w co zostanie wplątany. Ta wojna nie ominie nikogo.


2 komentarze:

  1. Wyciągające, intrygujące. Jest kilka niewielkich błędów, ale to drobnostki. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń